JS Lechii ponownie za 3 punkty

Podopieczni Marcina Raka drugi raz z rzędu zgarniają trzy punkty ze swojej murawy przy #W47. Dziś po golu Kacpra Wasilewskiego pokonali KS Oława 1:0, odpowiadając w najlepszy z możliwych sposobów „znawcom”, którzy jeszcze przed startem rundy kwitowali okres zimowy : „drużyna nie jest przygotowana do wiosny”. Otóż jest i ma się dobrze. Rozegrała dziś trudny i zwariowany zarazem mecz, a co najważniejsze, zwycięski. Mogą żałować ci, którzy nie pojawili się dzisiaj na naszym stadionie. Być może pojedynek juniorów starszych Lechii i KS Oława nie porywał pod względem piłkarskim, ale działo się sporo w przednich formacjach obu ekip, a cichym bohaterem podopiecznych Marcina Raka jest z pewnością Kacper Malec, który „wybronił dziś mecz”. Spisywał się bez zarzutu, świetnie kierował grą zawodników i nie popełnił żadnego błędu, co w poprzedniej rundzie zdarzało się dość często.

Pierwsza połowa należała jednak do gości, którzy często gościli pod naszą bramką i już w pierwszych minutach mogli objąć prowadzenie, jednak heroiczną postawą wykazał się Ziółkowski, wygarniając piłkę z linii bramkowej. Później sytuacji bramkowych mieli więcej również przyjezdni, ale jak wspomniałem na wstępie, między słupkami kapitalnie spisywał się dziś Malec, który musiał naprawiać błędy dziurawej, było nie było, defensywy, w której zabrakło dziś pauzującego za kartki Adama Drąga. Trójkolorowi najlepszą okazję mieli w końcówce tej części gry, gdy Dawid Wasilewski wyszedł na pozycję sam na sam, jednak zbyt mocno wypuścił sobie piłkę i interweniujący tuż przy 16 metrze golkiper gości uprzedził naszego zawodnika. W tej części meczu zbyt rzadko graliśmy stroną, na której był Terpiłowski i być może dlatego nie stwarzaliśmy większego zagrożenia. Do przerwy bez bramek, ale z pewnością nie bez emocji.

W drugiej połowie mecz się wyrównał, goście nie mogli grać przez cały mecz na presie i do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Lechii. I choć piłka nie zawsze się słuchała naszych zawodników, to zdecydowanie więcej działo się pod bramką rywali. Brakowało jednak odważnych decyzji w polu karnym i czasami zimnej krwi. Swoje szanse mieli Terpiłowski, Wasilewski, Ziółkowski i Rudnicki. Goście nie byli dłużni i również dążyli do zdobycia pierwszego gola. Sytuacje przenosiły się z okolic jednego pola karnego do drugiego i obecni kibice mieli się czym interesować. Gol padł bo złym rozegraniu piłki przez rywali. Przejął ją Rudnicki i szybko zagrał do będącego pomiędzy obrońcami Wasilewskiego. Najlepszy strzelec Lechii widząc wychodzącego doń bramkarza, zdecydował się na uderzenie lobem. Celne. Za trzy punkty. Pojedynek nabrał rumieńców, goście się otworzyli, co poskutkowało większą ilością miejsca na boisku. W końcówce kropkę nad „i” mógł postawić Dawid Wasilewski, gdy znów znalazł się w sytuacji sam na sam, ale po raz kolejny popełnił ten sam błąd. Ostatecznie trzy punkty, po raz drugi tej wiosny, zostają w Dzierżoniowie, z czego należy się cieszyć, bowiem ligowa tabela jest mocno spłaszczona.

1:0 Kacper Wasilewski

LECHIA: Malec – Morawski, Aksamit, Stawiarz (55′ Wilkoszyński), Sztuka (55′ Gacek), Chlipała, Muszyński, K.Wasilewski, D.Wasilewski, Terpiłowski, Ziółkowski

źródło: Lechia.infoddz.pl

BramkiLechiaDDZ

Junior starszy na fotografii

JS Lechii Dzierżoniów Wiosna 2018

Górny rząd od lewej : Paweł Muszyński, Kacper Stawiarz, Adam Drąg, Dawid Wasilewski, Kacper Wasilewski
Środkowy rząd od lewej : Maciej Gacek, Dawid Ziółkowski, Kacper Malec, Rafał Wilk, Piotr Wilkoszyński, Łukasz Sztuka, Marcin Rak [Trener]
Dolny rząd od lewej : Piotr Aksamit, Dominik Morawski, Jakub Chlipała, Maciej Rudnicki, Ernest Terpiłowski